Mimo katastrofalnych dla organizmu konsekwencji palenia tytoniu, włączając w to nadciśnienie, choroby serca i w końcu nowotwory, spora część świata wciąż tkwi w nałogu nikotynowym.

Badania sprzed dwunastu lat mówiły o tym, że to właśnie koncerny tytoniowe są odpowiedzialne za sporą część zgonów, a sami palacze zdążyli już przejść do porządku dziennego z myślą, że "każdy wypalony papieros skraca życie o jedenaście minut". 

Medycyna, chcąc zaoferować pomoc uzależnionym, minęła już etapy popularności mniej lub bardziej skutecznych plastrów i tabletek, by w końcu natrafić na kannabinoidy i oparte na nich produkty konopne takie jak:

Ludzie zażywający kannabinoidy palą 40% mniej

Oleje konopne i pozostałe preparaty na bazie kannabidiolu, czyli CBD, znane są ze swoich właściwości antydepresyjnych, uspokajających i przeciwlękowych.

Naukowcy z londyńskiego uniwersytetu postanowili sprawdzić wpływ tych związków na organizmy palaczy, zbierając w 2013 roku grupę ochotników w wieku 18 do 35 lat. Badanymi byli palący więcej niż 10 papierosów dziennie kobiety i mężczyźni, których podzielono na dwie grupy testowe – ludzi realnie zażywających produkty z konopi oraz grupę placebo.

W trakcie trwającego tydzień eksperymentu badani mieli obowiązek zapisywać liczbę wypalonych papierosów oraz określać siłę towarzyszącego im głodu nikotynowego.

W przeciwieństwie do grupy placebo, ludzie instalujący kannabidiol sięgali po używkę 40% rzadziej niż wcześniej, co nie dotyczyło pozostałych uczestników eksperymentu. Jedną z ciekawszych obserwacji był fakt, iż pomimo spadku ilości wypalanych papierosów, głód nikotynowy osób inhalujących produkty CBD, pozostawał na tym samym poziomie. 

Rytuał palenia

Dla nałogowego palacza moment sięgnięcia po papierosa jest swego rodzaju rytuałem — pali on w znajomych miejscach, o określonych porach — np. po obiedzie, przy porannej kawie itd.

Naukowcy z University of London po raz kolejny postanowili udokumentować wpływ kanabidiolu na organizm palacza, z tą różnicą, że tym razem badanie dotyczyło właśnie wymienionych powyżej nawyków.

Sposób prowadzenia eksperymentu uległ jedynie nieznacznej zmianie — podobnie jak wcześniej, ochotnicy zostali podzieleni na dwie grupy. Tym razem jednak badanym pokazywano obrazy, które powinny kojarzyć im się z uzależnieniem, tym samym wywołując głód nikotynowy.

Naukowcy potwierdzili swoje przypuszczania — grupa korzystająca z inhalatorów CBD podgrzewających pasty lub susz konopny, odczuwała znacznie mniejszą potrzebę odpalenia papierosa niż grupa, której podawano placebo.

Nie tylko nikotyna — CBD w walce z uzależnieniami

Badania wciąż trwają i minie dużo czasu zanim poznamy pełnię możliwości, jakie mają do zaoferowania olejki CBD i inne produkty bazujące na kanabidiolu. 

Nim do tego dojdzie, kannabinoidy, słynące ze swoich właściwości uspokajających, a przez to — łagodzących objawy głodu nikotynowego, pozostają znakomitym uzupełnieniem terapii odwykowej. Potencjał jest naprawdę ogromny — podejrzewa się, że produkty takie, jak susz CBD mogą pomóc nie tylko osobom uzależnionym od palenia tytoniu, ale i tym tkwiącym w trudnych nałogach narkotykowych i alkoholizmie.